Fenomen Bratanków, wpływ przyjaźni polsko – węgierskiej na relacje dyplomatyczne.

Home / Fenomen Bratanków, wpływ przyjaźni polsko – węgierskiej na relacje dyplomatyczne.

W atmosferze międzynarodowych walk na zielonej murawie polskich i ukraińskich boisk wracamy nad Dunaj. Na kanwie zorganizowanej przez nas konferencji Bartek Tesławski pisać będzie artykuł o  fenomenie polsko – węgierskiej przyjaźni. Zapraszamy do zapoznania się z jego zapowiedzią.

Fenomen Bratanków, wpływ przyjaźni polsko – węgierskiej na relacje dyplomatyczne.

Nie ma w świecie drugiej, tak wyjątkowej przyjaźni między narodami jak ta, która łączy Polaków i Węgrów. Fenomenem Bratanków określić można jednak nie tylko relacje między ludźmi, na poziomie społeczeństwa i kontaktów prywatnych, ale również na poziomie państwowym. Wyjątkowa relacja łącząca dwa, odmienne od siebie narody, zobrazowana w powiedzeniu „Polak, Węgier, dwa bratanki / Lengyel, magyar két jó barát” pomimo różnych kolei losu pozostaje nadal aktualna.

Doskonałe stosunki między tymi narodami wyrastają z uwarunkowań geograficznych i politycznych, naturalnie skazujących Polaków i Węgrów na współpracę. Jednak dobre relacje zostały przekute w przyjacielskie zobowiązanie dopiero w romantyzmie, kiedy obydwie strony próbowały wybić się na niepodległość. Bratanki przetrwały również dwudziestolecie międzywojenne aż do drugiej wojny światowej, gdzie znalazły się w dwóch, wrogich sobie obozach. Pomimo faktu,  że Węgry stanęły po stronie Hitlera w II wojnie światowej ich przyjaźń do Polaków nie osłabła, a wręcz przeciwnie, wydała swój najpiękniejszy plon, począwszy od postaw prostych żołnierzy, a kończąc na najważniejszych przedstawicielach państwa.

Sympatia łącząca Polskę i Węgry nie może pozostawać bez wpływu na politykę zagraniczną i relacje między tymi dwoma państwami. Tworzy doskonały klimat do rozmów, sprawia że jedni i drudzy czują się w swoich krajach „jak w domu”. Łatwość w komunikacji, wynikająca z podobnych doświadczeń, powoduje że obydwie strony doskonale rozumieją swoje potrzeby. Podobieństwo doświadczeń, temperamentów i wzgląd na historię sprawia, że po obu stronach, niezależnie od opcji politycznych, występuje korzystny klimat na linii Budapeszt – Warszawa. W ostatnich latach relacje znów zostały poddane próbie przy okazji konfliktu na linii Komisja Europejska – rząd Victora Orbana.

Czy ta przyjaźń może mieć swoje wady? Owszem. Tak duży nacisk, szczególnie od strony społecznej, na wspieranie Węgrów przez Polaków i vice versa powoduje, że decydenci polityczni mają nieraz skrępowane ręce przy prowadzeniu polityki wobec drugiego Bratanka. Niekiedy zdarza się bowiem, że ścieżki Polski i Węgier rozchodzą się, co ostatnio jest widoczne w zbliżeniu Warszawy do Niemiec, a jednoczesnym utrzymaniu dystansu do Unii ze strony Budapesztu.

Potencjał przyjaźni polsko – węgierskiej pozostaje jednak niewykorzystany. Relacje na linii Warszawa – Budapeszt funkcjonują bez zarzutu, a obydwa podmioty mają predyspozycje do pełnienia znacznie istotniejszej roli w Europie Środkowej. Reaktywacja Grupy Wyszehradzkiej i wspólna koordynacja polityki w Unii Europejskiej pozwoliłaby na stworzenie przeciwwagi nawet w stosunku do tandemu Francja – Niemcy. W przypadku zawiązania takiej współpracy mogłoby wystąpić ryzyko faktycznego podziału Unii na dwie części, nową i starą, a także konflikt z państwami starej UE. Pytanie pozostaje zatem otwarte, czy w ramach jednego, zunifikowanego organizmu politycznego UE należy tworzyć wewnętrzne sojusze i czy odbyłoby się to ze szkodą czy korzyścią dla Unii Europejskiej?

Bartosz Tesławski

Leave a Comment